czwartek, 1 sierpnia 2013

Nic wielkiego...

...bo tylko niewielkie pudełeczka:)
Są to opakowania na małe pamiątki z wakacji. Moja siostrzenica i siostrzeniec przywieźli dla swoich kolegów własnoręcznie wyłowione z cieplutkiego morza muszle. Brakowało tylko opakowania :)

Moim "kołem ratunkowym" w temacie koła ratunkowego był blog Agnieszki :)
Dziękuję bardzo, bardzo za wszystkie komentarze i odwiedziny!
Pozdrawiam

16 komentarzy:

  1. Opakowania prawdziwie wakacyjne, przyjemnie w takim pudełeczku otrzymać jakąś pamiątkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne! Wspaniale wymyśliłaś koło ratunkowe :)))
    Dziękuję za odwiedzinki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne w tych morskich klimatach;)

    OdpowiedzUsuń
  4. może i nic wielkiego ale za to śliczne i bardzo optymistyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne opakowania na pamiątki! Bardzo starannie je wykonałaś :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne :) Bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Proste, ale śliczne! Same w sobie będą piękną pamiątką:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładne są te pudełeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cześć! to o co pytasz w komentarzu, to moja własna kompozycja- aż wstydzę się nazwać to Digi-
    zrobiłam ten napis w Corelu :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne pudełeczka na cudowne skarby! ślicznie:)
    Dziękuję za odwiedziny na blogu i miłe słowa. Ciepło na sercu!Uściski i pozdrowienia posyłam Peninia*

    OdpowiedzUsuń
  11. Są cudne, szczególnie to z kołem ratunkowym :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne pudełeczka. A to z kołem jest po prostu cudowne. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :)